Maska enzymatyczna AVA

Witajcie! :)

Długo mnie nie było ale jak zwykle mam mnóstwo rzeczy na głowie. Tak się składa że dziś na szczęście mam wolne. Jestem z tego bardzo zadowolona bo leże sobie właśnie w ciepłym łóżeczku, piję ciepłą herbatkę i piszę do Was! A za oknem zimno, wieje i pada deszcz! Och ... a ja nie muszę wychodzić ! Hahahaha co za ulga :) Też tak macie? :)
Ok - do konkretów moje drogie ! :)

Swoją przygodę z maseczkami zaczęłam dość szybko bo w wieku trzynastu/ czternastu lat. Według mnie to szybko na tamte czasy. Co prawda w sklepach jeszcze nie było takiego wyboru, w moim mieście nie było jeszcze Rossmana czy innych dużych drogerii. Były za to małe, prywatne drogeryjki z miłymi ekspedientkami. Dobrze te czasy wspominam. Wtedy już zaczęłam używać maseczek z glinkami, z aloesem i ogórkiem zielonym. Poszperałam trochę w sieci by Wam pokazać te maseczki ale niestety nie znalazłam. Było to dość trochę temu więc pewnie ich już nie produkują lub zmienili szatę graficzną a ja nie pamiętam nazwy producenta.
Jako nastolatka nie miałam zbytnio problemów z cerą, nie wiem co to trądzik i inne problemy skórne. Może to dlatego że szybko zaczęłam sięgać po maski? Nie wiem. Ale z racji tego że moja mama bardzo o siebie dbała i dba to ja podpatrywałam od niej i zawsze jak szłyśmy na zakupy to kupowała mi te maski w saszetkach. Im byłam starsza tym bardziej wchodziłam w "ten" Świat i kupowałam i próbowałam tak więc moja wiedza się wzbogacała. Wzbogaciła się do tego stopnia że dziś wiem co moja twarz lubi a czego nie i co mogę sobie kupić a co odpuścić. Wiem też że nie muszę inwestować w mega drogie maski gdyż te tańsze też na mnie działają tym bardziej jak wspominałam nie mam problemów z cerą (odpukać) ;)

Dziś przedstawię Wam maskę enzymatyczną która znalazłam na jednym z blogów. Podeszłam sceptycznie ale kupiłam i nie żałuję.
Jest to maska która złuszcza naskórek, regeneruje i wygładza. AVA LABORATORIUM.
Maska zawiera enzymy (papainę i bromelainę) które są otrzymywane z owoców papai i ananasa.
Maska ma za zadanie rozpuścić zrogowaciała naskórek, wygładzić i delikatnie peelingować skórę a co za tym idzie odblokować zatkane pory. Ma spłycać zmarszczki i poprawić elastyczność skóry.
I powiem Wam że faktycznie spełnia założenia producenta. Jestem z tej maski bardzo zadowolona bo po aplikacji moja twarz jest świetnie przygotowana do dalszych zabiegów! :)



Skóra widocznie jest zregenerowana, gładka, delikatna i naprawdę dobrze wygląda! Naprawdę duży plus i będę po nią sięgać. Maska gęsta, dobrze się ją rozprowadza. Na twarzy zastyga ale dobrze się ją zmywa. Na początku mam zawsze niewielkie pieczenie ale znośne. Nie wiem jak będzie u Was ale u mnie to dobry znak bo znaczy że działa. Maskę kupiłam w drogerii Hebe ale nie pamiętam ceny. Na stronie sklepu Ava za 100 ml płacimy 36,49 zł. Myślę że warto zainwestować bo zapewniam Wam że będziecie zadowolone. I co jeszcze ważne maska mnie nie podrażniła, skóra nie jest po niej wysuszona, ściągnięta. Polecam i będę wracać :)




Znacie maskę? Jakie jest Wasze zdanie? A może polecicie mi inną, enzymatyczną maskę?

Pozdrawiam i przypominam o konkursie --- > KONKURS

Życzę Wam miłego dnia i przesyłam dużo pozytywnej energii :)
A.

PS. Jestem na Instagramie w końcu :) Możecie mnie znaleźć pod nazwą  KOSMETYKIWMOIMSWIECIE - drukowanymi i bez spacji. Tam również blogowo ale też trochę prywatnie. Będziecie miały okazję mnie bliżej poznać. Bardzo się cieszę i mam nadzieję że Wy też :)

33 komentarze:

  1. Świetna, szczegółowa recenzja kosmetyku!
    Muszę spróbować, może ta w końcu mi przypasuje. ;)

    http://ylyys.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa maska nie słyszałam o niej wcześniej :D Ja jestem miłośniczką glinek (zielonej, czerwonej, żółtej itd) innych masek nie używam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś wolę mechaniczny peeling a po nim maska oczyszczająca ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak kiedyś wolałam ale powiem Ci że to naprawdę świetne rozwiązanie :)

      Usuń
  4. Czasem stosuję enzymatyczne, czasem z drobinkami

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam tę maskę zapisaną na liście zakupowej, polecała też ja Alina i cieszę się, że to kolejna pozytywna recenzja! Przy cerze przetłuszczającej się złuszczanie jest szczególnie ważne i potrzebne, więc dobra maska/peeling z enzymami to podstawa!

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie poznaję i odkrywam Avę. Na razie podoba mi się. Maski jeszcze nie miałam, ale kto wie?

    OdpowiedzUsuń
  7. Avę znam, ale najpierw muszę wykończyć to co nakupowałam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. o coś dla mnie

    ________________________
    www.justynapolska.com
    Fashion & Make-up

    OdpowiedzUsuń
  9. Hihi też lubię ciepłą kołderkę i herbatkę:) a kosmetyków tej marki nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hmm może kiedyś się skuszę jeśli ją gdzieś zobaczę. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Brzmi całkiem fajnie, nigdy wcześniej o niej nie słyszałam, a maseczki lubię i od pewnego czasu staram się po nie w miarę regularnie sięgać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygląda na to, że jest to maska idealna dla mnie, bo ma działanie oczyszczające i odmładzające :) Będę o niej pamiętać, przy kolejnych zakupach kosmetycznych :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kojarzę markę, ale maseczek od nich nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. muszę wypróbować, wydaje się idealna :)

    OdpowiedzUsuń
  15. u mnie zapowiada się ładna pogoda, z ava miałam tylko krem pod oczy z serii eco

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawe czy okazałaby się lepsza do mojego ulubieńca z Bandi ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pewnie bym się skusiła gdyby nie fakt, że mam już swojego ulubieńca w tej dziedzinie :) Brzmi bardzo kusząco!

    OdpowiedzUsuń
  18. nie miałam jeszcze styczności z tą firmą... :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Czytam o niej tyle dobrego, że jak zużyję pootwierane peelingi z przyjemnościa się na nia zdecyduję. Zwłaszcza, że markę znam i lubię.

    OdpowiedzUsuń
  20. wygląda bardzo luksusowo kurczę:D

    OdpowiedzUsuń
  21. nie znam, ale wygląda zachęcająco:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Już dawno nie kupowałam takich gotowych maseczek :) Ostatnio lubię te domowe :) Ale enzymatyczne mnie kuszą i pewnie coś kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zapowiada się obiecująco, ale ja tej maski nigdzie nie widziałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Też uwielbiam tę maskę za jej podwójne działanie - peeling i oczyszczenie (glinka) Polecam też wypróbowanie nowej serii z różą japońską http://kamilanet.pl/category/377/pore-solution-dermoprogram.html

    OdpowiedzUsuń

Witaj,
Dziękuję za komentarz. Jestem bardzo zadowolona że poświęcasz swój czas aby zerknąć na mojego bloga.
Pozdrawiam i życzę udanego dnia,
Ania